Od czego zależy sukces terapii behawioralnej?
- Maria Majerowska
- 13 mar
- 1 minut(y) czytania

Sukces terapii behawioralnej to nie tylko mechaniczne wyćwiczenie zachowań ale przede wszystkim praca nad poprawą stanu emocjonalnego psa.
Pies, który czuje się bezpiecznie, który wie, że jego Opiekun rozumie wysyłane komunikaty, który nie jest zostawiony sam sobie i ma w Nas wsparcie będzie reagował spokojniej i przede wszystkim będzie miał w głowie przestrzeń do korzystania z rzeczy, których go nauczyliśmy.
Dla przykładu weźmy takie zachowanie jak rzucanie się na rowery, hulajnogi lub biegaczy.
W dobry dzień moja Kenya albo ich ignoruje albo schodzimy na bok, czasem rzucę jej kilka smaczków żeby przekierowała się na weszenie i generalnie nie ma problemu.
W zły dzień, czyli kiedy Kenya np. źle się czuje lub coś ją rozdrażniło potrafi rzucać się za każdym szybko poruszającym się obiektem niezależnie od odległości, w jakiej się znajduje.
I teraz zobaczcie, Kenya ma wypracowane strategie radzenia sobie w takich momentach. Umie odejść, przekierować się na węszenie, wziąć zabawkę lub skorzystać z mojej pomocy. Jednak kiedy jej stan emocjonalny nie jest na odpowiednim poziomie to NIE JEST W STANIE skorzystać z tych umiejętności.
Robi to co przynosi jej najszybszą ulgę.
Nasze strategie zaczną działać ponownie dopiero wtedy kiedy emocje Kenii znowu opadną do odpowiedniego poziomu 🧘♀️
Dlatego na konsultacjach praktycznie w 99% pracę zaczynamy od nauki komunikacji, zrozumienia jakie emocje odczuwa pies i jak wpływają one na jego zachowania, a także jak pomóc psu uregulować emocje, a dopiero kolejnym etapem jest nauka konkretnych zachowań, komend itd.



Komentarze